Uwaga!Link przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich!

Ta strona zawiera treść, która może być nieodpowiednia dla użytkowników poniżej 18 roku życia.

Czy masz powyżej 18 lat i chcesz kontynuować?

Nie, rozmyśliłem się

Makabra! Martwy pies znaleziony w Wiśle miał...

reklama

Spacerujące wzdłuż Wisły w Płocku kobiety zobaczyły utopionego w rzece psa. Okazało się, że zwierzę miało związane tylne łapy i odrąbany ogon. Kto odpowiada za śmierć czworonoga?

Związany pies został odnaleziony w pobliżu ulicy Gmury w Płocku, a o odnalezieniu martwego czworonoga poinformował płocki oddział Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. To oni jako pierwsi zareagowali na telefon od kobiety, która wczoraj (11 marca) spacerowała w tej okolicy.

- Jedziemy na miejsce i naszym oczom ukazuje się wstrząsający widok. Pies dryfuje w Wiśle, ma skrępowane sznurkiem od snopowiązałki tylne nogi. Koniec sznura przywiązany jest do metalowej siatki umacniającej skarpę. Młody mieszaniec bernardyna był dręczony przez śmiercią - ma odrąbany ogon. Nie wiemy czy w chwili wrzucenia do rzeki pies jeszcze żył, ale wszystko na to wskazuje. Po co nieżywemu psu krępować tylne łapy i przywiązywać go sznurem do brzegu? - pytają przedstawiciele płockiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Wezwana na miejsce odnalezienia psa policja dokonała oględzin okolicy. W ciele zwierzęcia nie znaleziono niestety chipa, który ułatwiłby identyfikację właściciela czworonoga.

Płocki TOZ prosi internautów o nagłośnienie sprawy i udostępnianie facebookowego postu. Pies był dużym zwierzęciem, który mógł być widywany przez mieszkańców okolicy.

- Jeśli nie pomożecie Państwo znaleźć tego zwyrodnialca to pozostanie on bezkarny. Bardzo prosimy o udostępnianie. Nagłaśniajcie Państwo tę sprawę na facebooku, rozmawiajcie o niej. To był duży pies. Nawet jeśli był gdzieś uwiązany, nie wychodził na spacery, to są przecież sąsiedzi, ludzie się wzajemnie odwiedzają, przechodzą obok domów, gdzie widać biegające bądź siedzące w kojcach psy. Nie bądźcie obojętni. Oprócz słów zacznijmy wspólnie działać. Pies był przywiązany do skarpy, a więc nie spłynął rzeką, musiał mieszkać najdalej w okolicach Płocka, jeśli nie w samym mieście. Prosimy - POMÓŻCIE, wtedy nasza praca będzie miała sens - dodaje TOZ.

Za wskazanie mordercy psa fundator prywatny przewidział nagrodę, najprawdopodobniej finansową. Informacje dotyczące sprawy można przekazywać pod numerem: 693 428 615 lub kontaktując się bezpośrednio z policją.

reklama

Komentarze (0)


Dodaj komentarz


😃 😥 😭 😠 😡
👍 👎 ❤️ 🔥 💀

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu nasygnale24.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas @ lub użyj przycisku Zgłoś komentarz